Katalog » Pyskaty - wywiad dla iwiesz24.pl Moje konto    
Kategorie
Koszyk
... jest pusty
Logowanie
Informacje
Ankieta
Do jakiego utworu z "LOTU 2011" chciałbyś zobaczyć klip?
Kolejny Raz
Trzeba Żyć
Skóra
Muzyka Moja
Teraz Patrz
Miłość i Hałas
Lot 2011
Do innego. Jakiego? (napisz)
Reklama
FB BECOME A FAN
Bestsellery
Biuletyn
Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach w sklepie ? Podaj nam swój e-mail aby otrzymywać sklepowy biuletyn.
E-mail:
Twoje imię:
Aktualności
Pyskaty - wywiad dla iwiesz24.pl   Data: 28 październik 2010
Aptaun Records zaprasza do lektury wywiadu z Pyskatym. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej m.in.: o kulisach powstawania utworów "Bez Granic" oraz "Puszer Remix 1", o stosunku Pyskatego do grime'u oraz o jego prognozach dotyczących Euro 2012 czytajcie dalej...




Jakub Balicki: Rok 2010, który jeszcze się nie skończył w moim odczuciu przejdzie do historii hip hopu jako jeden z najlepszych. Nie pamiętam by do tej pory kiedykolwiek tylu artystów hip hopowych gościło na liście OLISU okupując pierwsze miejsca, jak to wytłumaczysz?

Pyskaty: Nie wiem czy właściwym jest mierzenie jakości hip-hopu przez pryzmat wykresów sprzedaży. Znam wiele płyt hip-hopowych, które pomimo marnych wyników w tej kategorii w większym stopniu przyczyniły się do rozwoju tego gatunku niż bestsellery. Ale rozumiem, że mówisz o tym, że był to dobry rok z punktu widzenia marketingowego. Owszem, był to niezły rok i ja osobiście się z tego powodu cieszę. Nie chodzi mi już nawet o ponowną komercjalizację (w dobrym znaczeniu tego słowa) produktu jakim są polskie rapowe płyty, a o sam fakt, że ludzie chcą je kupować, chcą mieć je na regałach. Kiedyś zbierałeś puszki po piwie czy znaczki, dziś albumy ulubionych wykonawców. Nam raperom to wsparcie jest potrzebne, bo wtedy czujemy, że to co robimy ma sens.

Jeśli natomiast pytasz mnie o przyczyny…rap nie umarł, rośnie w siłę i mam nadzieje, że ponowny okres dojrzewania ukształtuje go medialnie tym razem we właściwym kierunku. Dzieciaki to widzą, chcą być częścią tej kultury. Tak jak kiedyś.

Wydaje mi się również, iż samo podejście raperów do rzeczywistości się zmienia, jest mniej pesymizmu, pojawiają się podsumowania i rozliczenia jak chociażby w Twoim kawałku: Bez Granic. Stajecie się bardziej sentymentalni?

Podejście raperów zmienia się wraz ze zmianą trybu życia. Nie wyobrażam sobie by przez całe życie można było rapować o tym samym, w ten sam sposób. Każdy ma nowe doświadczenia, które zmieniają nie tylko jego samego, ale i jego rap. Z drugiej strony gdy my dorastamy/starzejemy się, na scenę wchodzą nowi, którzy mają do powiedzenia to, co my kiedyś. I kółko się zamyka. Oni też dorosną.

A co do rozliczeń. Kawałek „Bez Granic” nie jest takim stricte rozliczeniem z przeszłością, a już na pewno nie jest to numer sentymentalny (śmiech). To po prostu dobry rap w wykonaniu dobrych artystów, którzy w większości pamiętają stare dobre czasy. A jak wiadomo stare czasy są jak pierwsza miłość, zawsze wspominasz je z jakimś sentymentem (śmiech).

Jak udało Ci się zaprosić do współpracy przy kawałku Bez Granic czołówkę polskich raperów?

Nie było to trudne. Nie spotkałem się z żadnym negatywnym odzewem ani odmową. Wybrałem od początku dokładnie tych ludzi, których chciałem w tym numerze usłyszeć. Myślę, że to kwestia zajawki i wydaje mi się, że wszyscy podeszli do mojej propozycji z dużym entuzjazmem i zapałem, co zresztą słychać po numerze, bo ja w „Bez Granic” nie mogę znaleźć słabej zwrotki.

Ostatnio również można usłyszeć Cię w kawałku HIFI Bandy Puszer Remix 1 czym dla Ciebie jest słowo Puszer?

Nie skupiam się na znaczeniu słów i marnie wychodzi mi przyswajanie ich znaczeń narzuconych przez innych. To my kreujemy słowa, nadajemy im moc i nowe znaczenia. To my, puszczając je w eter, nadajemy im nowe życie. Co do numeru HI-FI Bandy, otrzymałem zaproszenie by dograć się do tego numeru, które przyjąłem z chęcią, bo bit Czarnego rozkłada mnie na części pierwsze. A jak słyszysz taki bit, to nie możesz sobie odmówić przyjemności by na nim popłynąć. Deadline akurat był krótki i pamiętam, że tekst był pisany na „już”. Dziś nie jestem z niego zadowolony do końca, ale już poszło. Każdy podszedł do tego kawałka indywidualnie, a ja bez względu na znaczenie angielskiego odpowiednika tego słowa, odbieram „puszera” jako coś co mnie motywuje, popycha do działania wbrew przeciwnościom.

Czy spod szyldu Skazanych Na Sukcezz kiedykolwiek jeszcze coś wyjdzie?

Nie sądzę, aczkolwiek „nigdy nie mów nigdy”.

W Polsce są świetni producenci, są świetni raperzy, jak widzisz hip hop teraz z perspektywy czasu co się zmieniło w waszej mentalności, jak się on sam zmienił i ewoluował, w którą stronę będzie iść?

Przede wszystkim – ponad połowa słuchaczy to raperzy lub „wanna-be-raperzy”, tudzież producenci. Tak czuję. Wraz z popularnością hip-hopu przyszła otwartość na różne style i różnych ludzi, którzy do naszej kultury trafiali i w pewnym momencie to co wpływało na jej uniwersalność i rozwój, obróciło się przeciw niej. Z mocnym wkurwieniem obserwowałem pajaców, którzy chcieli sobie przywłaszczyć to co dobre. Czułem się mega zażenowany oglądając podstarzałe panie i panów z towarzyskiej „śmietanki”, którzy chcąc być trendy starali się naśladować hip-hopowy slang, styl ubierania czy gestykulację. Tamten hip-hop dostał zawału i sępy, które już nie mogły nic z niego wyszarpnąć, odleciały. Dziś na szczęście obserwuję, że sami odbiorcy lepiej rozumieją pojęcie „ostracyzmu”, a hip-hop zamyka się na tych, którzy tylko i wyłącznie chcą na nim zarobić hajs. Ludzie nie są głupi, wyczują to.

W ramach czeskiego Hip Hop Kemp 2010 Pezet i Małolat zachwycali się brytyjskim Foreign Beggars – jaki wpływ na Europę wywarł/wywiera grime?

Może narażę się sporej części fanów Pezeta i Małolata, ale akurat grime w ogóle mnie nie kręci, a przez to nie interesuje. Nazwijcie mnie ignorantem, ale nie czuję tego całkowicie (śmiech).

Czy wg. Ciebie hip hopowa Europa coraz mniej patrzy na Stany natomiast artyści ze Stanów przyglądają się coraz uważniej Europie ponieważ to co się tutaj dzieje muzycznie jest niezwykle świeże i interesujące?

A czujesz, że Stany w ogóle patrzą w taki sposób na Europę? Bo ja nie bardzo. A już na bank nie w kwestii rapu, bo jeśli 50% Amerykanów, a w szczególności Afro-Amerykanów wie gdzie w ogóle leży Europa, to już jest spory sukces. I nie chodzi mi tu o ich braki w edukacji, ale zwykłe przeświadczenie, że to co amerykańskie jest większe, lepsze i bardziej wypasione niż cokolwiek innego. Zresztą ja nie patrzę w ten sposób na rap, bo rap to dla mnie to co gra ci w duszy, w sercu, w głowie, a nie pogoń za wszelką cenę za trendami. Robienie czegoś pod publiczkę, albo dlatego że to akurat jest na topie, śmierdzi mi hipokryzją. A to już grzech główny w naszej kulturze.

Z kim z artystów europejskich, niekoniecznie hip hopowych chciałbyś coś nagrać?

Bardzo chętnie nagrał bym coś z dobrymi wokalistami/wokalistkami, którzy czują czarne brzmienia i potrafią dobrze operować wokalem. U nas większość wokalistów ma taki popowy, o ile nie dyskotekowy, zaśpiew, co sprawia że współpraca z nimi to w pewnym sensie zło konieczne. Lubię wokal Joss Stone na przykład. Pamiętam też, że strasznie jarałem się debiutem Craiga David’a, pomimo jego całego wizerunku. Miał dobry wokal i styl, zanim nie zaczął słuchać głuchego manager’a. Poza tym fajnie było by nagrać coś z Depeche Mode. Nie każdy pewnie wie, ale przez kilka ładnych, młodzieńczych lat byłem aktywnym ”depeszem” (śmiech). Sentyment pozostał mi do dziś.

Czy wg. Ciebie Warszawa ma szansę zostać Europejską Stolicą Kultury w 2016?

A czy jest to nam tak naprawdę potrzebne? Kocham swoje miasto i nie zamienił bym go na żadne inne. Dla mnie to już jest europejska stolica kultury…hip-hopowej. Reszta na chwilę obecną mało mnie interesuje.

Temat, który jest sprawą narodową, Mistrzostwa Europy w Polsce i stan naszej reprezentacji, czy będzie blamaż, czy jednak zagramy na przyzwoitym poziomie?

Uuuu, na ten temat mógłbym sporo opowiadać. Sport to moja druga pasja i mocno mnie irytuje, gdy ktoś pluje na flagę tylko dlatego, że naszym grajkom akurat nie idzie. Spójrzmy prawdzie w oczy, nie byliśmy, nie jesteśmy i prawdopodobnie nigdy nie będziemy wirtuozami futbolu. Zawsze zyskiwaliśmy mentalnością walki i sądzę, że tylko to, w połączeniu z 12 kibicem w postaci publiczności, może nam pomóc cokolwiek ugrać na Euro. Planuję z przyjaciółmi wizytę na stadionie narodowym i będę darł pysk za naszymi, a że pewnie będzie jak zawsze, to już inna sprawa (śmiech).

Dzięki za wywiad!


Źródło :  http://iwiesz24.pl/wywiad-z-pyskatym



Dodatkowe informacje:
Aby uzyskać więcej informacji kliknij w link:  .
Statystyka:
Przeglądano: 2248
Ilość komentarzy: 0
Napisz recenzję Dalej
  19 maj 2012     389122 wywołań od 30 sierpień 2010  
Powered © oscGold